wtorek, 11 września 2012

Perfectly and lazy.

+

Ostatnie dni wakacji spędzam w rodzinnych Siedlcach tak leniwie, że chyba bardziej się już nie da :). Pogoda całe szczęście nadal dopisuje, więc wygrzewanie na  balkonie uznałam dzisiaj za dobry sposób na spędzenie popołudnia. Ta jakże wyczerpująca czynność zmęczyła mnie tak bardzo, że bez drzemki oczywiście też się nie obyło ;). 

Poniżej zdjęcia z niedzielnego spaceru.










... a żeby nie wyjść na kompletnego lesera to właśnie biorę się za prasowanie ;)


4 komentarze:

  1. W końcu trzeba wykorzystać te ostatnie dni (w moim przypadku ostatnie 3 tygodnie) na regenerację sił na przyszły rok akademicki, dlatego też popieram Cię w 100%- leniuchowanie jest jak najbardziej mile widziane :))
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dni przepełnione lenistwem są najlepsze, a jeśli towarzyszy nam ciasto to już wgl :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia, a Ty wyglądasz świetnie!

    OdpowiedzUsuń