piątek, 28 września 2012

And start again...

Pisząc o tym jak to jest strasznie, że studentom kończą się wakacje, byłabym już zapewne nudna, bo chyba nikt nie cieszy się jak nie może sobie legalnie leniuchować, wstawać o której sobie zapragnie i robić stu innych rzeczy poza nauką. Czas płynie, więc koniec wakacji i tak musiał kiedyś nadejść. Może dlatego, że oswajam się z tą myślą już od jakiegoś czasu, to świadomość tego, że w niedzielę wracam do Warszawy nie jest dla mnie taka drastyczna. Pewnie za jakieś 2 tygodnie zacznę żałować tego co właśnie zamierzam napisać, ale to lenistwo zaczyna być już trochę męczące..i czasami czuję, że przydałoby mi się trochę szybkiego życia studenckiego ;)


Tej jesieni oprócz burgundowej szminki szczególnie pokochałam ciepłe swetry, ostatnio powiększyłam swoją kolekcje o kilka nowych z czego jestem bardzo zadowolona, bo pogoda sprzyja przeziębieniom, o czym przekonałam się na własnej skórze. Nie ma nic gorszego od kataru, bolącego gardła i głowy. 


Torba-New Yorker
Sweter- sh
T-shirt- H&M
spódnica- New Look
Bransoletki- allegro








9 komentarzy:

  1. śliczne włosy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile bym się nie oswajała i nie przygotowywała, dla mnie to zawsze jest szok :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze zdjęcie jest niesamowite,
    a uśmiech zachwyca niezmiennie :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna stylizacja ! Polecam siebie http://jadorelamodeetlestyle.blogspot.com/ i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. likeeee your blog!
    keep posting and go for ittt!!

    XO

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie wyglądasz, bardzo mi się podoba :) ZAPRASZAM!!! Trochę męskiej mody :) http://www.hausoferick.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. I totally love it and you are very pretty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna stylizacja!!! A Twoje włosy!!! Są przepiękne!!! Od dziecka marzyłam o takiej fryzurze :)

    OdpowiedzUsuń